Zaskakujący gest Karola Nawrockiego. Co tam się wydarzyło?
Początkowo, po zakończeniu debaty, Karol Nawrocki nie chciał powiedzieć dziennikarzom, co zrobił w trakcie wypowiedzi Rafała Trzaskowskiego. Przemilczał sprawę i dopiero później Paweł Szefernaker, szef sztabu Karola Nawrockiego, wyjaśnił zachowanie kandydata.
Rozwiążę tę zagadkę: to był snus (sam Karol Nawrocki nazywa to gumą nikotynową), by nie zasnąć podczas tyrad Rafała Trzaskowskiego. A tych, którzy mają jakieś niezdrowe sugestie, zapraszamy na otwarte testy wydolnościowe i zdrowotne.
@tvn24.pl Karol Nawrocki zapytany po debacie o nietypowy gest, który wykonał w jej trakcie, odpowiedział, że "brał gumę". Powiedział również, że cieszy się, iż sprawa "rozgrzała internet". Po godzinie 23 szef sztabu kandydata PiS Paweł Szefernaker przyznał, że w rzeczywistości tym, co zażył Nawrocki, "był snus". Szczegóły w tvn24.pl #Polska #media #trends
Czytaj także: Karol Nawrocki ukrywa tatuaże? Ma ich całkiem sporo
Karol Nawrocki w RMF FM komentuje to, co zrobił: „Mogłem poczekać, ale…”
Dziś, w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem w RMF FM, prezes IPN osobiście skomentował gest, który rozgrzał polski internet. Popierany przez PiS kandydat na prezydenta powiedział: „Skoro opinię publiczną tak bardzo to interesuje, to oczywiście mają prawo wiedzieć wszyscy państwo”.
Ja to nazywam gumą. Są to woreczki nikotynowe
- tłumaczył w RMF FM Nawrocki. Powtórzył tym samym wieczorne tłumaczenia Szefernakera.
Gdy słucha się tego, co mówi Rafał Trzaskowski, jak powtarza o swoich sukcesach, powtarza „ja, ja, ja, ja, ja, PiS, PiS, PiS, PiS, PiS”, to wziąłem woreczek nikotynowy, ale bardzo się cieszę z tego, że wywołało to zainteresowanie opinii publicznej
- stwierdził Nawrocki.
Dziennikarz zwrócił uwagę na to, że debata trwały niespełna dwie godziny. „Nie mógł pan poczekać, aż się skończy?” - dopytywał w kontekście woreczka nikotyny. „Oczywiście, że mógłbym poczekać. Ale gdy słucha się przez godzinę kolejnych kłamstw Rafała Trzaskowskiego (...) to pomyślałem sobie, że to jest ten moment, w którym w słuchaniu Rafała Trzaskowskiego przyda się saszetka nikotynowa” - dodał Nawrocki.
Czytaj także: Takie samochody mają kandydaci na prezydenta Polski. Nie uwierzysz, czym jeżdżą
Czym jest snus? Różnica między woreczkiem nikotynowym
Choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się podobne, to jednak różnią się składem i wpływem na zdrowie użytkowników. Snus, popularny szczególnie w krajach skandynawskich, to produkt tytoniowy, który użytkownik umieszcza pod górną wargą. Z kolei white snus, czyli woreczki nikotynowe, stanowią alternatywę beztytoniową. Kluczową różnicą jest brak tytoniu w składzie white snus, co nie oznacza jednak, że są one pozbawione ryzyka zdrowotnego. Oba produkty działają na podobnej zasadzie – nikotyna uwalniana jest stopniowo do krwiobiegu. Dają efekt zbliżony do palenia papierosów. Zaspokajają potrzebę nikotynową lub krótkotrwale pobudzają.
W Polsce, podobnie jak w większości krajów Unii Europejskiej (z wyjątkiem Szwecji), sprzedaż snusa zawierającego tytoń jest zakazana. Woreczki nikotynowe, niezawierające tytoniu, pozostają jednak legalne i dostępne na rynku.
Należy jednak pamiętać o ryzyku zdrowotnym związanym z regularnym używaniem tych produktów. Nikotyna, będąca głównym składnikiem obu typów snus, może prowadzić do silnego uzależnienia, które wymaga profesjonalnego leczenia. Wpływa także na układ krążenia, podnosząc ciśnienie krwi, co zwiększa ryzyko zawałów serca, a także może powodować uszkodzenia błon śluzowych jamy ustnej. Nie można również ignorować wpływu na układ nerwowy. Użytkownicy mogą doświadczać obniżonej koncentracji, problemów z nauką oraz uczucia niepokoju i drażliwości. Lekarze ostrzegają przed ich stosowaniem.
Maja Hermanm, psychiatra i psychoterapeutka, po debacie prezydenckiej opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis na temat zachowania Karola Nawrockiego i stosowania tego typu używek.
LUDZIE! CZY WIECIE, CO TO JEST? Teraz już wiecie. Substancja potencjalnie niebezpieczna, nieprzebadana, psychoaktywna i silnie uzależniająca. Jedna z najgorszych rzeczy, jakie można zrobić, to promować jej stosowanie. A właśnie to się wydarzyło – na wizji. Prezydent to funkcja reprezentacyjna. Tak jak nie może być pijany, tak nie powinien dawać przykładu modelującego tak jawnie antyzdrowotne zachowania.