Trudno wyobrazić sobie „Bridgertonów” bez niej. Mało kto wie, że wymyślono ją tylko na potrzeby serialu

Choć „Bridgertonowie” bazują na bestsellerowej sadze Julii Quinn, twórcy serialu Netflixa pozwolili sobie na odważną zmianę, która na zawsze odmieniła tę historię. Mowa o postaci tak charyzmatycznej, że trudno uwierzyć w jej brak na kartach powieści. Królowa Charlotta, bo o niej mowa, stała się filarem serialu, mimo że w książkach... w ogóle nie istnieje. Jak to możliwe i kim była jej historyczna inspiracja?
Trudno wyobrazić sobie „Bridgertonów” bez niej, fot. Netflix

Czy Benedict i Sophie będą razem?

Pierwsza część czwartego sezonu „Bridgertonów” zadebiutowała na Netflixie 29 stycznia i od tego momentu nie schodzi ze szczytu podium w rankingu popularności znanej platformy streamingowej. Tym razem fabuła skupia się na historii miłosnej Benedicta. Mężczyzna, znany z hulaszczego trybu życia, podczas balu maskowego spotyka damę, która kradnie jego serce. Niestety, ku jego rozpaczy, nie udaje mu się poznać jej tożsamości. Zdeterminowany Benedict przeszukuje wszystkie angielskie domy w poszukiwaniu wybranki swojego serca. Tajemniczą damą okazuje się Sophie – nieślubna córka zmarłego hrabiego Penwooda, która przez macochę została zdegradowana do roli służącej, prowadząc życie niczym bajkowy Kopciuszek. Czy Benedict odnajdzie swoją damę serca? Odpowiedź na to pytanie poznamy dopiero 26 lutego, kiedy to zaplanowano emisję drugiej części czwartego sezonu.

Bridgertonowie – skąd ten fenomen?

Serial „Bridgertonowie” zdobył ogromną popularność na całym świecie po premierze pierwszego sezonu na Netflixie, która odbyła się 25 grudnia 2020 roku. Produkcja szybko podbiła serca widzów, ukazując losy angielskiej rodziny z epoki regencji. Co wyróżnia ten serial? Z pewnością kreatywne podejście twórców do przedstawienia społeczeństwa XIX-wiecznej Anglii. Stworzyli oni alternatywną wersję epoki regencji, w której rasa nie stanowi bariery społecznej, a inkluzywność jest szeroko rozumiana: w serialu pojawiają się osoby z niepełnosprawnościami oraz o różnych orientacjach seksualnych. Kreatywność twórców przejawia się również w doborze muzyki. Soundtracki do każdego sezonu szybko zdobywają popularność na Spotify, ponieważ znane popowe utwory są prezentowane w klasycznych, orkiestrowych aranżacjach. Wszystko to sprawia, że serial wnosi powiew świeżości wśród podobnych, ale bardziej tradycyjnych seriali historycznych.

Zaskakujący finał 4. odcinka „Bridgertonów”. Wyjaśniamy, co dalej z małżeństwem Franceski
Netflix udostępnił właśnie cztery pierwsze odcinki czwartego sezonu „Bridgertonów”. Serial, który od lat cieszy się ogromną popularnością, tym razem skupia się na losach Benedicta Bridgertona. Jednak to nie on, a Francesca i jej mąż...

Postać królowej Charlotty została wymyślona na potrzeby serialu

Serial „Bridgertonowie” bazuje na serii książek Julii Quinn, składającej się z ośmiu tomów, z których każdy opowiada o losach jednego z ośmiorga rodzeństwa Bridgertonów. Niewielu jednak wie, że jedna z kluczowych postaci, łącząca wątki wszystkich bohaterów, została stworzona specjalnie na potrzeby serialu. Mowa o królowej Charlotcie, która nie pojawia się w książkach Quinn. Jej postać została wprowadzona do adaptacji, aby wzbogacić fabułę i dodać historycznego kontekstu. Warto jednak dodać, że królowa Charlotta jest inspirowana prawdziwą postacią historyczną, Zofią Charlottą Meklemburską, żoną króla Jerzego III Wielkiej Brytanii. W serialu jej postać jest przedstawiona w sposób fikcyjny, ale ma swoje korzenie w rzeczywistości historycznej.

Patricia Kazadi zagrała w „Bridgertonach”? Pierwsza Polka na planie kultowego serialu Netflixa
Patricia Kazadi pochwaliła się ostatnio na Instagramie zdjęciami prosto z legendarnego Shepperton Film Studios. Polka zagrała w słynnej sadze „Bridgertonów”?

Czytaj dalej: